8. Wolfblood (jest taki serial)
Biegłam przez las, jak najszybciej z resztą jak zwykle,
biegłam do więzienia…… dla nastolatków, potocznie nazywanym szkołą. Gdy w końcu
dotarłam zalała mnie fala zapachów, ale też cztery nowe, dwoje dorosłych i dwa
szczeniaki. Wilkokrwiści. Zaczęłam iść za zapachem, lecz nikogo nie znalazłam. Dotarłam
do klasy równo z dzwonkiem.
- Dzień dobry- przywitał nas wychowawca i podszedł do drzwi,
wpuścił przez nie te dwa kundle.
- Chciałbym wam przedstawić Rhydian’a i Maddy, nie jesteście
przypadkiem z Walii?
- Nie proszę pana
No dobrze, usiądźcie tam- wskazał na moją ławkę, gdzie
zawsze siedzę na środku, oni podeszli i usiedli na miejscach obok mnie.
- Co wy tu robicie, to terytorium należy do mnie i moich
rodziców- warknęłam tak, żeby tylko oni usłyszeli.
- O czym ty mówisz, jesteś jakaś stuknięta?- zaczęła ta
dziewczyna.
- Nie kłam wyczuję wilka na kilometr, a nawet więcej.
- My naprawdę nie wiemy o czym ty mówisz- tym razem odezwał
się chłopak.
- zobaczymy- powiedziałam pewnie po czym zadzwonił dzwonek.
Kiedy wyszli ci nowi, od razu napadł na nich Jimi
- Co tam walusy?.......
9. "Krew 10"
Powstanie dziecię
Co z krwi
Dziesięciu bogów
Się zrodzi
Córa Wody
To głównie będzie
Lecz potężniejsza
Od całej trójcy najważniejszej
Kolejny wróg
Pod Olimpem czeka
Potężniejszy od wszystkich
Tylko ona może
Uratować świat
Z pomocą
Jej przybędzie
Heros z drugiego
Planu, którego pokocha
nad swoje życie.
10. "Inna"
Cześć mam na imię Sirra Brithe, przyjaciół, nie mam, z
resztą nie dziwię im się, chociaż ostatnio uczepił się mnie taki chłopak,
dziwnie chodzi jak już o nim mówimy, a zresztą ostatnio widziałam jak je puszkę,
łeee, jak można zjeść puszkę? No dobra, wracając do mnie, mam czarne, falowane
włosy, złote oczy, troszkę ciemniejszą karnację, ubieram się na czarno, w ogóle
mój ulubiony kolor to czarny, ale też lubię żółty, mam 14 lat.
- Ej zaczekaj, Sirra, czekaj
- Czego ode mnie chcesz, Al.- odwarknęłam, z resztą jak
zwykle.
- Oj no muszę ci coś powiedzieć
- Nie mam teraz czasu.
Ach no tak, jeszcze kocham zwierzęta, a szczególnie konie,
sama mam jednego, to kara klacz o takich samych oczach co ja, ma na imię Nyks,
ogółem bardzo lubię grecką mitologię, a z resztą muszę dzisiaj do niej
podjechać, a najgorsze jest to, że on (czyt. Al.) tam pracuje.
***
Po lekcjach, wybiegłam ze szkoły prosto do domu.
- cześć mamo.
- Cześć, nie miałaś dzisiaj jechać do Nyks?
- miałam, dlatego idę się przebrać i możemy jechać.
- No dobrze- uśmiechnęła się do mnie i kontynuowała to co
robiła zanim przyszłam.
Założyłam czarne krótki buty i bryczesy, a do tego żółtą
bluzkę, do ręki wzięłam toczek i rękawiczki.
- Gotowa!
- No to chodź, no szybciej.
Wybiegłam jeszcze przed nią i wsiadłam do czarnego auta.
Po dość krótkiej jeździe, dotarłyśmy do celu, gdy wysiadłam
zobaczyłam moją klacz na pastwisku, po chwili ona też mnie zauważyła, po czym
przeskoczyła przez ogrodzenie i popędziła w moją stronę.
- Hej mała- zaczęłam głaskać ją po pysku, a w tym czasie
przybiegł ten chłopak z żółto-czarnym kantarem mojej klaczy.
- Hej- przywitał się, a ja wysłałam mu tylko blady uśmiech.
- Daj ja się nią zajmę, w końcu po to tu przyjechałam
- No to ja sobie pójdę….
- a mógłbyś zabrać konie z łąki?
- Tak, już się robi
Gdy biegł przez chwilę wydawało mi się, że zobaczyłam
kopyto, ale to pewnie przewidzenie ja w tym czasie założyłam klaczy kantar i
przywiązałam na zewnątrz jej boksu, po czym poszłam po jej siodło, czaprak,
ogłowie i szczotki.
Po paru minutach klacz była gotowa do jazdy.
- To co mała przejażdżka i wracam do domu.
Klacz zarżała z zadowoleniem, lecz z nutką smutku. Nagle
zobaczyłam moją mamę gadającą z tym gościem. Wsiadłam na Nyks i podjechałam do
nich.
- Czego chcesz od mojej mamy- spojrzałam na nią, widziałam w
jej oczach strach.
- Nic kochanie, ten miły chłopak………
- Mamo co się stało?
- Ehhh, powiem ci od razu prawdę, jesteś półbogiem.
- co? Jestem czym? Jakim półbogiem?
- masz ojca boga, wiesz mitologia i te inne sprawy- odezwał
się Al.
- Boga? Przecież to niemożliwe. Mamo o co chodzi.
- Przecież ci powiedziałam, a teraz musisz jechać do obozu
herosów.
- Obozu Herosów, ale mamo, co z tobą?
- ja zostanę, ale musisz jeszcze wrócić do domu muszę ci coś
dać, a ty Nyks nie ukrywaj się już, Sirra zdejmij jej siodło.
- Dlaczego?
- Zobaczysz
Zdjęłam jej siodło i zobaczyłam………..
11. "Nowa"
Szłam do nowej szkoły, nie dawno przeprowadziłam się tu, bo
moja mama zobaczyła, że strasznie mi go brak, więc znajduję się tutaj, z tego
co mi mówiła chodzę z nim do klasy, on jeszcze nie wie, że tu mieszkam, do tej
klasy chodzi jeszcze Lena, nie poznałam jej osobiście, ale czytałam jej bloga,
którego prowadzi razem z trójką przyjaciół, ma ona też konia, zresztą tak jak
jej przyjaciele, nazywa się Mistral to
Angloarab. Ja też mam konia, także Angloarab, wabi się Nyks. W końcu doszłam do
tego więzienia dla nastolatków, ach zapomniałam wam powiedzieć mam 16 lat. Gdy
tylko weszłam na korytarz wszystkie oczy zwróciły się na mnie, no oprócz jednej
osoby, od razu poznałam te czarne włosy. Podeszłam do niego od tyłu i najpierw
zajrzałam mu przez ramię, miał tam coś w co patrzył i jakąś kartkę na której
było napisane „Kocham cię”, ale nie byłam w stanie zobaczyć zdjęcia.
- cześć Nico- on zaskoczony, aż podskoczył, odwrócił się do
mnie i przytulił.
- Co ty tu robisz?
- Mieszkam, chodzę do szkoły, mam ci dalej wymieniać?
- nie, cieszę się, że cię widzę- uśmiechnął się na co ja go
odwzajemniłam
- siedzisz z kimś w ławce?
- nie, no eee można powiedzieć, że wszystkich od siebie
odtrącam
- dlaczego?
- no byłem załamany, smutny i do tego wszystkiego zły.
- załamany i smutny rozumiem, musiałeś wszystko zostawić,
ale dlaczego zły?
- no wiesz wracam do domu i widzę jak jacyś faceci pakują
Hadesa do przyczepy, od razu pobiegłem do ojca, żeby mi wszystko wyjaśnił, a
ten, że się wyprowadzamy i, że jedziemy za 15 min.
- rozumiem, ale mam nadzieję, że za jakiś tydzień pojedziemy
na przejażdżkę, albo nie pojedziemy we dwoje na Hadesie, co o tym myślisz?
- a właśnie co u Nyks?
- dobrze, ale zgadzasz się na tą przejażdżkę?
- wstępnie tak, ale zobaczymy później.
Wtedy zadzwonił dzwonek, na wszystkich lekcjach siedziałam
jak na szpilkach, nauczyciele wiedzieli, że rodzice mogą zadzwonić do mnie,
więc, nie będą mieli pretensji. Na piątej lekcji zadzwonił do mnie tata.
- czyj to telefon?
- to mój panie profesorze, ja muszę to odebrać.
- ach to twoi rodzice ostrzegali?
- tak
- no dobrze to idź na zaplecze.
Wbiegłam jak najszybciej do pomieszczenia i odebrałam
- Halo?- powiedziałam najczęstsze słowo pierwsze padające do
słuchawki
- Córeczko tu tata, nie mam dobrych wieści.
- co się stało?
-przed chwilą
byli tu jacyś ludzie, przedstawiali się jako jacyś robotnicy, ja nic nie
podejrzewając zaprowadziłem ich tam gdzie chcieli, czyli do stajni, po czym
wróciłem do domu, a chwilę później zauważyłem jak odjeżdżają......
12. "Konie/Smoki"
Czkawka
Hej jestem Czkawka, mam piętnaście lat. Mieszkam na wsi
Berk, mój Ojciec jest Sołtysem. Razem z paczką do której wchodzą, Sączysmark,
Śledzik, bliźniaki Mieczyk i Szpadka, no i Astrid, chodzimy do jednej klasy,
dzisiaj ma dojść jakaś dziewczyna.
- Ej jedziemy dzisiaj na przejażdżkę?
- Czemu nie. Wichurze przyda się trochę ruchu.
- No sztusia pewno za mną tęskni.
- To spotykamy się tam gdzie zawsze?
- Tak.
Sirra
Mam na imię Sirra, przeprowadziłam się z Warszawy na wieś.
Kocham zwierzęta. Mam, też ich trochę, dwa psy Kubusia i Bellę, dwa koty Safari
i Felis, no i moją Shadow.
Dzisiaj idę do nowej szkoły. Obok której jest stajnia, a mój
dom obok stajni. Mam nadzieję, że będą mili.
Pierwsze wrażenie, nawet, nawet, weszłam do środka nikogo
nie było, więc albo przyszłam za wcześnie, albo się spóźniłam. Spojrzałam na
zegarek, 7:35, a zajęcia mam o ósmej. Postanowiłam pójść do czytelni. Zawsze
mam ze sobą książkę, aktualnie czytam Dom Hadesa. Z lektury wyrwał mnie
dziewczęcy głos.
- Hej, jestem Dorota.
- Sirra.
- Piękne imię, jesteś nowa?
- Tak, Wczoraj przyjechałam.
- Och, a do której chodzisz klasy?
-3c
- chodzimy do jednej klasy.
- Fajnie, to co idziemy na lekcję?
- Tak, a usiądziesz ze mną?
- Z nikim nie siedzisz?
- No nie.
Rozglądałam się po szkole, aż w końcu doszłyśmy do klasy.
- No tu jest nasza pierwsza lekcja. Matematyka.
- Kim oni są?- wskazałam na grupę siedzącą dalej od nas.
- No Ten najwyższy to Czkawka, obok niego Astrid, dalej
Szpadka i Mieczyk, następnie Śledzik i Sączysmark.
- Nie sądzę, żeby mieli przyjazne nastawienie.
- No i masz rację.
- do której chodzą klasy?
- 3c.
- Nie no błagam.
Lekcje minęły szybko, bardzo szybko, po szkole jestem
umówiona z Serenem w stajni. Postanowiłam nie stawać na drodze tej bandzie.
- A ty gdzie?
- Ja?
- A widzisz tu kogo innego?
- Eee Nie?
- No właśnie.
- Skąd cię przywiało, Co?
- Z..z Warszawy.
- heh Warszawianka, Tak? No i co my z nią zrobimy?
- Nie no popatrzcie na nią, nie wytrzyma tu tygodnia.
Zaczęłam się cofać w stronę wyjścia.
- Och, a gdzie ty się wybierasz, Co?
- A co cię to.
- Ej a popatrzcie na jej włosy, takie błyszczące i w ogóle,
uważaj, bo je zniszczysz.
- Co jest boisz się pobrudzić.
- O paznokietki pewnie się boi.
- Wyglądasz jak strach na wróble.
Wtedy wybiegłam z płaczem do domu, żeby zostawić plecak i
szybko pobiegłam do stajni.
- Sirra co ci jest?
Podbiegłam do mojej osiodłanej już klaczy i wyjechałam
galopem do lasu.
- Sirra!!
Czkawka
- Kim jesteś?...........
13. "Kucyki" Ostatnie, trochę takie nie ten tego, wpadłam na ten pomysł dzięki jednej osobie.
Jestem Sirra Jackson , bardzo lubię konie, w końcu jestem
córką Posejdona. W związku z tym oglądam razem z Nico i moim bratem, no dobra z
większością obozu My Little Pony, nie wiem jak oni to mogą lubić, ale naprawdę
im się podoba, w końcu zasnęłam. Obudziłam się dziwnie, się czując, dopiero po
chwili zauważyłam, że mam kopyta, szybko podbiegłam do lustra, byłam kucykiem,
takim jak z MLP. O bogowie, jak ja wyglądam. Jestem pięknym czarnym kucykiem z
niebiesko-czarną grzywą, a no i jeszcze byłam alicornem. Nico też był czarnym alicornem,
z czarną grzywą. Wzrostem wyglądamy jak księżniczka Cadence, a grzywy mamy jak
księżniczka Celestia. No tak znaczek, ja miałam Trójząb, a on Czaszkę.
- Em Nico.
- Co kotek?
- Wiesz, jesteśmy kucykami.
- Co?!
- Normalnie, jesteśmy kucykami
- Ale jak to się stało?
- Nie wiem, ale ja chyba jestem księżniczką, a ty księciem.
- To chyba dobrze.
- No dobra chodź musimy się rozejrzeć.
Od razu po wyjściu z komnaty, zobaczyłam Większość
obozowiczów.
- Sirra co tu się dzieje?
- Nie wiem, ale za to widzę, że domki Aresa i Ateny, są
strażnikami.
- No dobrze, ale czyimi- odezwała się Clarisse
- Och człowieku przypatrz się dobrze.
- Ty jesteś………… alicornem.
- Dokładnie, czyli jestem, chyba księżniczką, ale nie że się
wywyższam, ale macie się do mnie normalnie zwracać, ok.?
- Ok.
- No dobra ja i Nico wybierzemy sobie czterech strażników.
- Po krótkiej naradzie, postanowiliśmy wziąć Clarisse,
Annabeth, Percy’ego i Leona.
- A tak w ogóle widział ktoś mojego brata?
- Pewnie jest w swojej komnacie.
- Ok. To chodźmy, a ,niech reszta strażników ustawi się na
stanowiskach, a inni zwiedzcie zamek.
Naprzeciwko znajdywała się komnata mojego brata.
- Percy!
- Czy ja jestem kucykiem?
- Tak braciszku.
- No dobra, to po co mnie budzisz?
- Bo jesteś jednym z naszych strażników.
- Naszych?
- Ach…….. Percy nie….. chciałam ci wcześniej ……….mówić, ale
mam chłopaka.
- Od jak dawna?
- Od……. roku.
- Co?!
- No dobra ubieraj zbroję i idziemy, Annabeth na ciebie
czeka.
Po paru minutach, w końcu wyszedł mój brat, pegaz.
- No ile można na ciebie czekać.
- Chwilę, dlaczego jesteś alicornem?
- Nie wiem, ale ja się cieszę.
- No i ja też.
- No to już jest nie fair.
- Uspokój się i chodźmy
Oczywiście szłam jak na księżniczkę przystało, czyli
rozwarte skrzydła, ale to tylko na początku. Jak wyszliśmy od razu je złożyłam.
- Jesteśmy obok… Ponyville.
- To znaczy, że jest tu Twilight.
- Pewnie znajdziemy ją w jej zamku.
- Ona ma zamek? Przyznaj się obejrzałaś czwarty sezon.
- Nie wcale, że nie
- Sirra…
- No dobra, po prostu byłam ciekawa.
- No już przestańcie się kłócić.- przerwała naszą rozmowę
Clarisse
Gdy przechodziliśmy obok innych kucyków, albo się kłaniały,
pewnie dlatego, że jesteśmy Alicornami i mamy przy sobie straż, albo uciekały,
myślę, że to przez Nica, ten znaczek trochę straszy, a zresztą można
powiedzieć, że Clarisse przyprawiała o dreszcze, miała krwisto czerwoną grzywę
i czarne ciało. W końcu dotarliśmy do Zamku..........
14. Jeszcze jedno, "Merlin" (Też jest taki serial, "Przygody Merlina")
14. Jeszcze jedno, "Merlin" (Też jest taki serial, "Przygody Merlina")
- Merlin!- zawołałam kiedy go zobaczyłam.
- Kim jesteś?
- Nie…… nie poznajesz mnie?- zapytałam z nieukrywanym
smutkiem
- Nie, a powinienem?
- Nieważne- powiedziałam odchodząc
Natychmiast pobiegłam do Gajusza
- Sirra? Co ty tu robisz? Nie powinno cię tu być.
- Gajuszu, on mnie nie pamięta.
- Prawdopodobnie ktoś mu wykasował pamięć
- albo nie ktoś tylko coś- powiedziałam o siebie, lecz
gajusz i tak to usłyszał
-możliwe.
- Gajuszu mogłabym tu zamieszkać?
- No tak, ale gdzie?
- może w pokoju Merlina?
- No myślę, że dwa łóżka się tam zmieszczą, ale tylko dopóki
on nie wie kim jesteś
- a to dlaczego?
- Bo nie wiadomo co będziecie tam robić później.
- Nie wiem o co ci chodzi- zapytałam z ironią
Po czym udałam się do pokoju. Pod wieczór wrócił Merlin,
więc wyszłam z pokoju na kolację.......
Hej!
OdpowiedzUsuńA więc ZA DUŻO, piszesz za dużo opowiadań. Wybierz jedno, góra dwa, bo potem odbije się to na Tobie w przyszłości. Na prawdę! Ciężko będzie wszystko ogarnąć.
Polecam zostawić historię o kucykach, bo takich jest mało. :)
Nie czytałam tych o smokach i tych innych, skupiłam się na Percy'm, bo tylko to ogarniam. [nie mam kablówki na wilkołaki 3: ]
Ciągle robisz ten sam błąd w kontekście tekstu, a mianowicie, za szybko dajesz akcję, daj więcej opisów uczuć, miejsc, więcej przemyśleń bohaterki i jeśli chcesz pisać to wszystko, zmień im imiona, Sierra wszędzie nie jest dobrym rozwiązaniem. ;)
Dłuższe rozdziały, ale rzadziej lepiej się przyjmują, np. raz na tydzień o jakiejś godzinie.
I błędy, trochę ich jest, ale nie jakiś ogrom. Kiedy zaczynasz dialog, robisz go od nowej linii i z wielkiej litery. Tych ortograficznych nie poprawię, bo ich teraz nie znjadę, już mówiłam, że polecam się na betę.
Moja oczy błagają o litość, zmień ten szablon, proszę!
Polecam Szblonownicę i Land of Grafic. :)
A poza tym to masz górę wspaniałych pomysłów, pisz dalej, a ja ci z chęcią pomogę! :*
Całusy
Neri
Znalazłam fajny szablon na Szablonownicy, tylko zapoznaj się z ich regulaminem!! :)
Usuńhttp://funkyimg.com/i/Ywqm.png
Całuski
Neri
Ner, dzięki chociażby za wytykanie błędów, a Sirra jest mną, więc nie mogę jej zmienić imienia, znaczy mogę, ale się przyzwyczaiłam, ona jest moją postacią, głównie wygląda tak samo, a wstawiłam tyle tego , żeby ktoś wybrał/a jedno z ciekawszych, oczywiście, później, bym wstawiała inne, a co do szablonu to też tak uznałąm, ale ten tak mniej więcej pasował do kolorystyki tego bloga :*
Usuń