niedziela, 27 grudnia 2015

Rozdział 3/3

- Annabeth nie mamy dużo czasu
- Wiem- mówiąc to położyła na Percy’m runo. Wtedy stało się to samo co z sosną.

Perspektywa Percy’ego

- Luke.- wymamrotałem
- O co ci chodzi?- powiedziała Ann
- To Luke ukradł piorun, to Luke przywołał skorpiona.
- To już wiemy- odezwał się centaur.
Próbowałem wstać lecz od razu nogi się pode mną ugięły, na szczęście złapał mnie Nico
- Musisz odpocząć, Chodź wsiadaj
- Chcę iść na ognisko, proszę chociaż na chwilę
- Dobrze , ale tylko na chwilę
- Ale podwózka nadal aktualna?
- Tak
(Nie daleko Ogniska)
- Miło cię widzieć Glonomóżdżku
Brakowało mi słów do odpowiedzi, więc po prostu się do niej uśmiechnąłem.
Obóz zaczął wiwatować kiedy mnie zobaczył, po chwili też zaczęli się na mnie patrzeć jakbym miał im coś powiedzieć. Z niezręcznej ciszy uratowała mnie Annabeth.
- Ej no chłopak ledwo co wrócił do świata żywych dajcie spokój.
Nachyliłem się do Ann i szepnąłem jej do ucha „ Dzięki, możemy porozmawiać sam na sam”
Odeszliśmy spory kawałek od ogniska tak, żeby nas nie słyszano, a przy okazji nie widziano, ale mogli nas widzieć wszyscy którzy mogli nas podglądać
- Ann, bo ja chcę ci coś powiedzieć
- Też cię kocham Percy
- Skąd..- nie dane było mi dokończyć, bo mnie pocałowała
- No nareszcie- usłyszałem za swoimi plecami Clarisse
- Ejj!!- krzyknąłem niezadowolony
Znowu szeptałem coś do ucha Ann, a ta się uśmiechnęła i poszliśmy do mojego domku oczywiście podglądacze musieli pójść za nami, no cóż.
***
Minęły już trzy lata odkąd jestem z Ann, na szczęście nie działo się nic ciekawego. No może oprócz walki z Lukiem i mam teraz swojego pegaza nazywa się Mroczny, a no jeszcze odkryliśmy inny obóz i teraz się przyjaźnimy.
- Percy jakaś dziewczyna chcę się z tobą zobaczyć- powiadomiła mnie moja dziewczyna
- Mogłabyś ją krótko opisać kiedy ja będę się przebierać?
- Ok, Ma długie brązowe włosy, piękne oczy nie wiem jakiego koloru, i mówiła, że ma na imię Sii…
- Sirra?
- Tak dokładnie, czekaj znasz ją?

- Nie ważne, później się dowiesz- mówiąc zacząłem się szybciej ubierać

***
To emm tak, to też krótkie, ale spowodowane jest to tym iż, zdanie później dochodzi nowa postać, a później parę innych, i tu jest pytanie czy wolicie, żebym je dodała czy mam wykorzystać postacie które istnieją? Znaczy się nie licząc mojej postaci która standardowo się pojawi.


Rozdział 3 /13

Zasnęłam natychmiastowo, gdy się obudziłam chciałam zsunąć kołdrę skrzydłem, lecz nie mogłam, otworzyłam oczy, po czym uświadomiłam sobie, że nie mam kopyt, tylko ręce.
- Nico!, obudź się!
- Co znowu?
- Jesteśmy ludźmi.
- Aha, fajnie, to daj mi dalej spać, czekaj…. Co?! Jesteśmy ludźmi? Jak to się stało?
- Nie wiem, ale tam teraz jest noc
- aha, ale tu jest inny czas niż tam, więc jak do będzie się działo?
- Nie wiem, ale pamiętaj że to wszystko jest magia
Spojrzałam na zegar, była godzina 12, wstałam z łóżka Nica, nie pytajcie jak ja się tam znalazłam, ubrałam się w czarną bluzkę z czaszką i czarne spodnie, dodatkowo założyłam bransoletkę z czachą.

-  a ty co?- powiedziałam do Nica- przegapiliśmy śniadanie, a ty jeszcze śpisz?
- jeszcze pięć minut, mamo
- wyglądam, aż tak staro kochanie?
- nie, la nie mogłem się powstrzymać, już od dawna chciałem to powiedzieć.
- pfff
- ejj nie pfyfaj mi tu
- bede pffyfać kiedy bede chciała- powiedziałam na co zrobił smutną minę
- bo się obrażę- tupnął nogą jak dziecko i się odwrócił „obrażony”
- oj będziesz miał karę- powiedziałam z powagą, co wiele mnie oczywiście kosztowało, w końcu ta sytuacja była bardzo zabawna.
- jak to, kara?
- no tak to, wiesz mogę ci załatwić specjalny trening łucznictwa z Chejronem, a także będziesz miał zakaz- i tu się zacięłam, bo hmmm ten temat nadal był dla mnie tematem tabu- no wiesz na co.
- ale przecież nie zrobisz mi tego, kotku?- spojrzał na mnie tą swoją miną zbitego psa
- och no dobrze tym razem nie, tym razem- powiedziałam i zagroziłam mu palcem.
-  też cię kocham- powiedział i dostałam buziaka w policzek.
***
Tam dara dam!!!!!!!!!!!!!!!!
Wróciłam ^^
Tęskniliście? Pewnie nie ;-; NIKT MNIE NIE KOCHA ;_;
Zaraz się rozpłacze po prostu ;-;
A tak na serio, to krótkie wiem, ale tak szczerze nie wiem co tu dopisać, pomóżcie proszę, dajcie jaki kol wiek pomysł na to, co dalej ma się dziać, bo nie chce robić time skipa, a nie mam żadnych pomysłów, znaczy się oprócz pomysłów na kolejne opowiadania, ale naprawdę przez ten oto kawałek się zacięłam ;-; .

Buziaki :*