środa, 1 lipca 2015

Rozdział 2/13

Ok nie mogę się powstrzymać, mimo, że ta opowieść jest dość krótka.


Kucyki co nie z tego świata pochodzą
Przybędą inny świat ocalić,
 za dnia ludźmi
a w nocy w inne istoty się przeistoczą
ich wróg z nie tego świata pojawi się tu
a można go pokonać tylko w dolinie cudu.

-nie najgorsza ta przepowiednia
- czekaj jest jeszcze jedna
Po wojnie w której
krew wielka się przelała
wystąpi książę śmierci
pogrążony w smutku i rozpaczy
 kolejna wojna zbliża się
a z nią mnóstwo śmierci także
gdy nie będzie już nadziei…..
- Dalej nie ma, przykro mi
- Ta druga jest już straszniejsza
- książę śmierci? Nico to chyba o tobie.
- ale martwi mnie czwarty wers, a to oznacza….
- Nico, ale jeszcze nic nie wiadomo. Nie wmawiaj sobie najgorszego, wiesz jak to jest z przepowiedniami
- a mnie ciekawi trzeci i czwarty wers – przerwała nam Twilight - oczywiście tej pierwszej
- no właśnie to może nam wyjaśnić, co tu się dzieje.
- No dobrze jak coś znajdziesz nas w pałacu, a my już pójdziemy, robi się późno.
Kiedy Nico wyszedł ja jeszcze chwilę zostałam.
- a Twilight, czy coś jest między  tobą a Flashem
- Nie…..- zarumieniła się
- Ehe, zarumieniłaś się.
- no dobra, podoba mi się, ale ja nie wiem czy on czuje do mnie to samo.
- mam wam….. no dobra bo Nico będzie się martwił
 Kiedy przechodziłam przez próg zaczęła mnie boleć głowa, po czym upadłam.
 Otworzyłam oczy i wyszłam na zewnątrz gdzie spodziewałam się wszystkich, lecz nikogo nie zauważyłam, nic nie myśląc poszłam przed siebie, w końcu dotarłam do jakieś polany, w chwilę zdałam sobie sprawę, że jest cała we krwi, a na środku polany leżała biała klacz z biało niebieską grzywą, była cała we krwi i chyba….. martwa.
Nagle się obudziłam, nadal byłam w zamku Twilight. Nade mną stał Nico i strażnicy, a także Twilight.
- Co….. co się stało?
- Zemdlałaś.
- Aha
Spróbowałam wstać lecz nie udało mi się. Natychmiastowo upadłam. Wtedy Nico wziął mnie na swój grzbiet i zabrał do pałacu, gdzie zaniósł do komnaty i położył na łóżko i ułożył się obok mnie, ostatkami sił odwróciłam się do niego plecami. Zasnęłam natychmiastowo, gdy się obudziłam chciałam zsunąć kołdrę skrzydłem, lecz nie mogłam...........

4 komentarze:

  1. Fajne, ciekawe, z niecierpliwością czekam na drugą część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak naprawdę to to jest druga część, pierwsza jest jeden post niżej ;), trzecią część wstawię niedługo, lecz najpierw wstawię drugą część drugiego opowiadania, ale to później

      Usuń
    2. Wow, ale się biedna już napracowałaś. Zauważyłam że jedno z twoich opowiadań miało związek z Ranczem Leny, może mi się wydawało. Choć i tak chętnie zobaczyła bym z tego nexta. Mam nadzieję, że trzecia część już nie długo.
      Ticci

      Ps. Jeżeli lubisz tematy Persiaka, to daję linka do mojego bloga.
      kolejkadoraju.blogspot.com

      Usuń
    3. dzięki z chęcią przeczytam i tak to miało związek z ranczem Leny, mimo iż jestem no nie najmłodsza, kocham tą bajkę, ale to tylko iż jestem wielbicielką koni

      Usuń